czwartek, 5 sierpnia 2010

Kupon na nocleg

Znowu nie wyrobiłem zamierzonego planu który sobie wczoraj wieczorem założyłem, czyli nie umówiłem się do fryzjera - wykupiłem sobie za 70 wart 180zł z podwójnym myciem głowy strzyżeniem modelowaniem i poradą stylisty, nie przedzwoniłem do przychodni przestawić sobie wizyty u dermatologa - mam na 20 a wtedy będę za granicą w Monachium na Octoberfest, nie sprawdziłem gdzie przyjmuje okulista zajmujący się jaskrą - mam podobno coś nie tak. Jestem całkowicie rozbity od kilku dni już prowadzę koczowniczy tryb życia chodzę wstaję ok. 12 zjem ok 13-14 śniadanie zrobię coś pożytecznego albo i nie 16-17 obiad ok. 20-21 kolacja ok. 2-3 ciapię jeszcze drzwiami od lodówki 3-4 usypiam i tak w kółko od paru dobrych dni.
Dziś tuż po północy wykupiłem rodzicom nocleg w Toruniu za 180 wart 360zł w hotelu Solaris *** na Starym Mieście budowanym jeszcze w stylu Renesansowym + rejs po Wiśle. Mama jak na razie jest zachwycona już wcześniej chciała sobie wykupić taki weekend w Krakowie hotel **** tylko przeoczyła a ja nie wiedziałem, że mama pisze się  na takie coś. Za drugim razem oferta dotyczyła Torunia i hotelu 1231 **** lecz do godziny 16 wszystkie kupony się rozeszły. Wiec tym razem od razu wykupiłem po północy aby na pewno zdążyć. Teraz czekam na zakończenie oferty i na przysłanie kupony na pocztę.
Skosiłem trawę na trawnikach przed domem. Jutro o ile nie będzie padało postaram się skosić trawę przed parkanem oraz za domem i zająć się suchymi pnączami dzikich róż które znajdują się na naszym podwórku zapytam się tylko co na ten temat myślą rodzice. Pisze na ten temat, żeby mieć większą determinację w jutrzejszym działaniu.
Sprawdziłem dziś skrzynkę pocztową z myślą, że w końcu przyszło to świadectwo pracy z Krakowa lecz nic takiego nie znalazłem. Wsiadłem na rower pojechałem na Wolę wyszło dzisiaj też ok 25 kilometrów. W sklepie na Woli spotkałem siostrę Karola - Martę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz