sobota, 4 września 2010
Spodkanie z kumplami
Wczoraj praktycznie nigdzie nie wychodziłem, gdyż nie było takiej potrzeby. Szykowałem się za to na wieczór do Kamila. Umówiliśmy się że się spotkamy i posiedzimy przy piwie jak oni wrócą od Luizy. U Luizy przestawiał Kamil z Białym meble. O 18:30 zjawiłem się z dwoma Tyskimi ale Kamila jeszcze nie było pojechał się przejechać motorem. Oni - Kamil, Luiza, Tomek, Kasia oraz tata Kamila preferowali wódkę ja wolałem zdecydowanie piwo. Nienawidzę wódki. Na stole były dwa półmiski z chipsami, wędlina, pieczywo, po jakimś czasie też i sałatka przygotowana przez panią Małgosię oraz mój przysmak grzybki duszone i sosie. Były nawet ogórki chili. Po tym miłym spotkaniu stwierdziłem, że czas na mnie - była jakaś 22:00. Kamil z Białym mnie odprowadzili postaliśmy jeszcze z 30 minut pod furtką u mnie pogadaliśmy, pośmialiśmy się i 22:35 rozstaliśmy się na dobre. Kamil przez ten czas wypalił dwa szlugi ponieważ i tu nowość wprowadzono ZAKAZ palenia w domu u Józwiaków i teraz wszyscy co chcą zapalić wychodzą na balkon lub na podwórze. Sądzę, że to rozsądna decyzja, gdyż zdaje mi się iż mniej palą przynajmniej Kamil i nie czuć w domu dymu papierosowego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz