poniedziałek, 6 września 2010

Buty

Dziś obudziłem się o dziewiątej lecz jak wstałem było przed 11:00. Wyrobiłem się na pociąg 12:01 - całe szczęście. Najpierw pojechałem na Górczewską linią 190 do Wola Park poszukać moje dłużnika Jacusia. TP-sy tam nie znalazłem lecz Orange i owszem lecz jego tam nie było pokręciłem się trochę po supermarkecie i z powrotem wróciłem na Wileniak. Byłem tam umówiony z Pawłem. Pogadaliśmy trochę co może zrobić i o jego stanie zdrowia spacerując Białostocką -> Ząbkowską -> Targową -> Wileniak, gdzie już czekała na mnie siostra. Mieliśmy się spotkać i razem jechać do Arkadii lecz mama czego tam do oddania nie wzięła i pojechaliśmy do M1, a następnie do CH Targówek. Chodziliśmy głównie za butami dla mnie. Ja właściwie miałem już upatrzone lecz w obu tych galeriach w Venecji nie było tych rozmiarów albo modeli. Do Arkadii już sam pojechałem zobaczyć czy jeszcze są te buty. I owszem były tyle, że jeden z wystawy i wydawało mi się, że się zbyt mocno różnią kolorystycznie. Po dłuższym zastanowieniu podziękowałem lecz pani była na tyle była miła i sprawdziła w których sklepach mogę jeszcze ten model zastać. Nawet próbowała się skontaktować z paroma sklepami lecz bezskutecznie - nikt nie odbierał dała mi namiary na sklepy w których jest najwięcej tych modeli i ulotkę z numerami do wszystkich sklepów Venezia bym mógł się zorientować czy jest mój rozmiar i ewentualnie zarezerwować. Bez wcześniejszego dzwonienia pojechałem do Złotych Tarasów, gdzie nie znalazłem swojego rozmiaru był jedynie 43. Jak wyszedłem zadzwoniłem do paro sklepów tej sieci i na mokotowie powiedziano mi, że nie mają, na Sadybie nie odbierali, a na Wola Park mieli więc zarezerwowałem do jutra. Jeśli te będę bardziej do siebie podobne to wezmę. Inwestycja warta 319 zł, które nie można zwrócić jedynie zamienić w każdym sklepie tej sieci na terenie kraju. Jeśli nie mi się nie spodobają będę szukać dalej. Co mam do stracenia. Wracałem do domu dopiero 20:10. Kupiłem jeszcze po drodze sobie swoje ulubione piwo Żywe. A co!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz